www.albumwypraw.waw.pl

CIECHOCINEK

Między Toruniem a Włocławkiem, na lewym brzegu Wisły, w pradolinie Wisły leży uzdrowisko Ciechocinek. Znajduje się w nim zespół trzech tężni solankowych, wzniesionych w XIX wieku. Podstawę tężni stanowią wbite w ziemię dębowe pale w liczbie około 7000, na których umieszczono świerkowo-sosnową konstrukcję wypełnioną tarniną, po której spływa solanka. Jest to największa tego typu drewniana konstrukcja w Europie.

Historia ciechocińskich źródeł solankowych jest bardzo ciekawa. Po I rozbiorze Polski Wieliczka i Bochnia, miejscowości bogate w złoża soli, znalazły się pod zaborem austriackim. Wtedy źródła solankowe Słońska i Ciechocinka zwróciły uwagę urzędów nowej administracji. Z inicjatywy Stanisława Staszica, powstał projekt pozyskiwania soli ze źródeł solankowych. W roku 1830 w parafii słońskiej wybudowano dużą warzelnię soli, zaś w latach 1824-1833 pobudowano dwie pierwsze tężnie, a w 1859 roku trzecią, które stały się zakładem produkującym sól na skalę przemysłową. Data przełomową w historii Ciechocinka był rok 1836, kiedy w miejscowym zajeździe zainstalowano cztery miedziane wanny lecznicze. Z solankowych kąpieli skorzystało wtedy 120 osób. Dało to początek Zakładowi Zdrojowemu, który był zalążkiem uzdrowiska. Od tego roku miasto zaczyna zyskiwać sławę jako uzdrowisko. Po zakończeniu I wojny światowej uzdrowisko zostało przejęte przez Rząd Polski i podporządkowane Ministerstwu Zdrowia. Odbudowywano i uruchamiano w tym okresie zniszczone w czasie wojny urządzenia lecznicze, powstawały nowe pensjonaty dla letników, wybudowano pocztę, szkołę, kompleks mieszkalno-handlowy "Europa", "Dworek Prezydenta"... W latach trzydziestych Ciechocinek zaczyna przeobrażać się w miasto - ogród. Było to spełnienie wizji architekta zieleni - Zygmunta Hellwiga, twórcy ciechocińskich dywanów kwiatowych, zegara kwiatowego i wielu parków i skwerów. Po wybuchu II wojny światowej Ciechocinek przemianowano na Hermannsbad. Zrobiono z niego jeden wielki szpital wojskowy dla Niemców. W trakcie okupacji miasto również pełniło funkcję uzdrowiska, ale wyłącznie dla obywateli niemieckich. Po wyzwoleniu szczególnie intensywnie miasto rozwinęło się w końcu lat pięćdziesiątych i w latach sześćdziesiątych ubiegłego wieku. Powstało wówczas wiele sanatoriów.

Robert Remisz



Ciechocinek ma dużo parków i zieleni.



Miasteczko jest urocze,



a tężnie solankowe robią wrażenie.











www.albumwypraw.waw.pl