Przełom października i listopada 2009 roku - dojeżdżamy do uroczego miasteczka Castellane, za którym zaczyna się wąwóz Verdon. Dnem wąwozu płynie rzeka Verdon, którą zasilają topniejące w Alpach śniegi. Dopiero w 1905 roku Francuz Edouard Martel przemierzył cały wąwóz, prowadząc wyprawę, która trwała prawie cztery dni, a śmiałkom ostała się tylko jedna łódź. Verdon ma około 20 kilometrów długości, a jego głębokość dochodzi do 700 metrów. Obrzeżające go skalne ściany są dwukrotnie wyższe niż wieża Eiffla w Paryżu. Dziś skrajem ścian wąwozu Verdon biegną dwie drogi z licznymi punktami widokowymi. Na wielkich ścianach poprowadzono setki dróg wspinaczkowych. Sporo lini wspinaczkowych ma stanowiska tuż poniżej drogi. Po zjechaniu na dno wąwozu rozpoczyna się w Verdon wielkościanową wspinaczkę. Rzeka Verdon wije się niczym wąż dnem urwistego wąwozu. Droga jest turystyczną atrakcją. Po 20 kilometrach rzeka Verdon wpada do jeziora.
|