GÓRY IZERSKIE NA NARTACH BIEGOWYCH


Ci, którzy spróbowali już wiedzą, a tych, którzy się wahają może przekona poniższy tekst, że narty biegowe, czyli biegówki, są genialnym sposobem na ruch na świeżym powietrzu i świetnym pomysłem na zimowe obcowanie z przyrodą.

Góry Izerskie są najdalej wysuniętym na zachód masywem górskim w granicach Polski. Najwyższym ich szczytem jest Wysoka Kopa o wysokości 1126 m. Góry Izerskie, biorąc pod uwagę duże zaludnienie w Polsce, są prawie bezludne. Z ich szczytów można podziwiać rzadkie w Sudetach panoramy następujących po sobie szczytów, bez domów i pól. Osadnictwo skupia się wyłącznie na obrzeżach i w góry wciska się tylko podupadły kurort Świeradów Zdrój. Lasy, bardzo zniszczone podczas klęski ekologicznej w latach osiemdziesiątych, powoli są zastępowane nowymi uprawami. Przerażające do niedawna kikuty uschniętych drzew zostały wykarczowane, dzięki czemu można oglądać naprawdę ciekawe widoki na Karkonosze, Góry Łużyckie, Kotlinę Jeleniogórską czy Góry Kaczawskie.

Specyficzny mikroklimat tego pasma Sudetów, przybliżony do surowego klimatu północy powoduje, że śnieg spada w Górach Izerskich nawet w listopadzie i często leży aż do maja. Podczas trwającej tu blisko pół roku zimy najlepiej poruszać się mając na nogach narty biegowe lub narty śladowe. To właśnie w Górach Izerskich znajdują się najlepsze w Polsce tereny do uprawiania narciarstwa biegowego. Świetnie przygotowane trasy oraz dobre zaplecze z wypożyczalnią sprzętu, sprzyjają początkującym i zaawansowanym biegaczom oraz tym, którzy chcą wędrować na nartach daleko od uczęszczanych, przetartych tras. A w miejscowości Jakuszyce odbywa się corocznie słynny Bieg Piastów. Nim jednak wystartujemy w Biegu Piastów, można w sposób nieco mniej forsowny, choć też wymagający samozaparcia, udać się w trasę na nartach biegowych po Górach Izerskich.

Najwygodniej eskapadę zacząć można z miejscowości Jakuszyce, do której dotrzeć można drogą krajową nr. 3 (E-65). Osoby, które pierwszy raz zechcą spróbować biegania na nartach, mają możliwość wypożyczenia sprzętu w Ośrodku Narciarstwa Biegowego w Jakuszycach. Jest to świetne miejsce zarówno do postawienia pierwszych kroków jak i do trenowania narciarstwa biegowego. W szczycie sezonu możemy liczyć na kilkadziesiąt kilometrów przygotowanych tras.

Z Polany Jakuszyckiej proponuję pobiec do schroniska Orle czerwonym szlakiem przez widokowe miejsce zwane Samolot. Odcinek ten średnio przebiega się w godzinę. Jest przyjemny i dość płaski, choć początkowo dość nieznacznie pniemy się w górę. Schronisko Orle to pozostałość starej hutniczej osady szklarskiej. W jedynym zabytkowym budynku, który pozostał z czasów świetności osady, mieści się bufet schroniska oraz sala kominkowa. Schronisko posiada 40 miejsc noclegowych w pokojach 3 - 6 osobowych o standardzie schroniskowym. Schronisko może być bazą wypadową na narciarskie wycieczki, albo tylko przystankiem dla bardziej zaawansowanych biegaczy, którzy po noclegu mają możliwość udania się dalej z całym dobytkiem w stronę Chatki Górzystów, a następnie do Schroniska na Stogu Izerskim. Ze Schroniska Orle warto także przebiec krótką pętlę wokół góry Granicznik, na której szczycie znajdują się urocze skałki.

Następnego dnia czerwony szlak prowadzić nas będzie przez miejsce zwane Dziczy Jar do Chatki Górzystów. Pokonanie tego odcinka średnio zajmuje niecałe półtorej godziny. Schronisko Chatka Górzystów leży na Hali Izerskiej. Jest to jedyny budynek ocalały z istniejącej tutaj kiedyś osady Gross-Iser. Nie ma tu wygód i z pewnością nie spodoba się to miejsce osobom lubiącym luksusy. Dlatego osoby lubiące umiarkowany wysiłek i większy komfort, powinny ze schroniska Orle potraktować dotarcie tu jako jednodniową wycieczkę i jeszcze tego samego dnia z powrotem wrócić do bazy pod górą Granicznik. Chatka Górzystów czynna jest cały rok i jest w niej 40 miejsc noclegowych. Zaawansowanym biegaczom proponuję tego dnia już na lekko zrobić pętlę przez Rozdroże pod Kopą, Kamieniołom Stanisław, Rozdroże pod Izerskimi Garbami, Rozdroże pod Cichą Równią i powrót przez Dziczy Jar do schroniska. Pętla ta średnio zajmuje ponad cztery godziny, ale przy złych warunkach pogodowych wynik ten jest trudny do osiągnięcia, dlatego warto mieć to na uwadze. Zaletą jest fakt, że końcowy kwadrans biegniemy do schroniska trasą, którą już pokonaliśmy rano i jeżeli przydarzy się pokonanie go w zmroku przy czołówce, to zwiększa to szansę na nie zgubienie drogi.

Kolejny dzień tej eskapady przeważnie dla większości jest kryzysowy i po dotarciu do Schroniska na Stogu Izerskim przez Polanę Izerską trudno jest się zebrać do odbycia poobiedniej wycieczki. Schronisko na Stogu Izerskim posiada 55 miejsc noclegowych o niezłym standardzie. Warto jednak zebrać siły i ruszyć na znajdujący się 50 metrów od szczytu Stóg Izerski o wysokości 1060 metrów. Zwłaszcza późnym popołudniem w pogodny dzień widok jest niezapomniany. Patrząc na wschód widzimy praktycznie całe pasmo Gór Izerskich, a za nimi wznoszący się powyżej mur pasma Karkonoszy. Zimą widok ten robi niesamowite wrażenie. Warto wiedzieć, że w pobliżu po stronie czeskiej, na górze Smrek o wysokości 1124 metrów jest wieża widokowa.

Ze Schroniska na Stogu Izerskim kolejnego ranka ruszamy w drogę powrotną zielonym szlakiem na przełęcz Łącznik, a następnie żółtym do Chatki Górzystów. Jest to zimą rzadziej uczęszczany szlak, na którym poczuć możemy się jak na dalekiej, bezludnej północy Skandynawii. Po ponad dwóch godzinach powinniśmy pokonać ten odcinek i po posiłku u Górzystów, znaną już wcześniej trasą szlakiem czerwonym, można udać się na nocleg do Schroniska Orle. Ostatniego dnia pozostaje powrót na Polanę Jakuszycką.

Układając własny wariant eskapady na nartach biegowych po Górach Izerskich warto wiedzieć, ż e od pewnego czasu ułatwione jest przechodzenie na czeską stronę tych gór, dzięki działającym przejściom turystycznym do Harrachova, oraz przez mostek na Izerze w okolicach Schroniska Orle.

Robert Remisz